środa, 19 października 2016

Survival Kettle vs Kelly Kettle cz. I

Nadejszła wiekopomna chwila i w końcu zawitał do mnie Wędrujący Czajnik Survival Kettle. Model ten przelotnie widziałem już wcześniej u kolegi z forum reconnet.pl, ale widzieć, a przetestować, porównawszy jednocześnie z Kelly Kettle, to zupełnie inna bajka.
Po otwarciu paczki ukazała się czerwona torebka ściągana sznurkami z dwóch stron, mogąca pełnić jednocześnie funkcję małego plecaka. We wnętrzu owej znajdował się aluminiowy czajniczek wraz z podstawką-paleniskiem oraz dodatkowe akcesoria z nierdzewki: kuchenka Samotny Wilk z dwiema różnymi  fajerami do stawiania naczyń/pieczenia/grillowania oraz składany krzyżak, dzięki któremu, po włożeniu do komina funkcjonującego czajniczka, można wstępnie podgrzać danie w puszce, usmażyć jajecznicę, co przy jednoczesnym gotowaniu wody pozwala zaoszczędzić czas. 
Kelly Kettle jest nieco wyższy i szerszy, posiada palenisko o większej średnicy (18cm, Survival Kettle - 16cm). W związku z tym jest nieco stabilniejszy, nie wpływa to jednak znacząco na komfort użytkowania. Survival Kettle charakteryzuje się jednak większą pojemnością (1,2 litra, ok. 1 litra Kelly Kettle), a to za sprawą schodkowej konstrukcji komory komina. Rozpalanie, dokładanie paliwa, moc cugu w kominie, a nawet czas gotowania identycznej ilości wody, kształtują się podobnie. Z dodatków przetestowałem na chwilę obecną jedynie krzyżak i w trakcie gotowania wody sporządziłem sobie jajeczniczkę. Wcześniej jednak zagotowałem wodę, zalałem herbatę, podłożyłem paliwo przez komin i dopiero przygotowywałem posiłek na krzyżaku. Podkładanie przez otwór w palenisku jest w obu sprzętach uciążliwe. Wkrótce test kuchenki Samotny Wilk wraz z dwiema fajerami oraz krótki filmik.



















Podsumowanie
 Obydwa czajniki mają identyczną zasadę działania, materiały wykonania, czas gotowania, podobne akcesoria. Kelly Kettle wygląda bardziej tradycyjnie, z pałąkiem jak w typowej kance oraz naturalnym korkiem na metalowym łańcuszku. Nie posiada na wyposażeniu gwizdka, a uchwycenie podczas nalewania wrzątku wymaga nieco wprawy i uwagi. W nowocześniej wyglądającym Survival Kettle wygodne, składane rączki umożliwiają bezproblemowe zalanie wrzątkiem odpowiedniego posiłku lub przygotowanie napoju. Dodatkowym atutem jest fakt, iż czajniczek jest wykonany w Polsce przez polskiego producenta (survival-kettle.pl), a jego cena jest atrakcyjniejsza niż obcokrajowych wersji (ok. 170zł). Brak na chwilę obecną wersji ze stali nierdzewnej, Kelly Kettle je posiada. Nie korzystałem z żadnej z nich, więc nie mam zdania co do zasadności wybierania nierdzewki. Podejrzewam, że dłużej się nagrzewa i jest cięższa. Wybór zależy, oczywiście, od indywidualnych preferencji. Swój Kelly Kettle posiadam od grudnia 2008 roku i bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Gdybym jednak dziś miał kupować, brałbym pod uwagę Survival Kettle, gdyż wygoda i bezpieczeństwo podczas nalewania wrzątku rekompensują nieco nowoczesny design. Zachęta cenowa także jest przekonywująca, jak za towar bardzo dobrej jakości. Gdyby jednak ktoś zdecydował się na tradycyjne wersje Kelly Kettle polecam sprawdzonych rzetelnych polskich dystrybutorów  bushcraftpl.com lub bushcraftowy.pl.  

2 komentarze:

  1. Kelly Kettle ma 3 wielkosci w ofercie. Najwieksza 1,5 lub 1,6 litra.

    OdpowiedzUsuń
  2. Porównywałem zbliżoną pojemnościowo, te większe to landary.

    OdpowiedzUsuń